Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Chce się uczyć

Fot. Zdzisław Karaś

Treść

Rozmowa ze skoczkiem narciarskim MACIEJEM KOTEM

Najbardziej obiecującym zawodnikiem Startu/Krokiew Zakopane jest niespełna 16-letni Maciej Kot. Szerokim echem odbił się jego debiut w zawodach Pucharu Świata w skokach narciarskich. Podhalański talent poprosiliśmy o krótką rozmowę podczas klubowego podsumowania sezonu.



- Gratulacje za powołanie do kadry A prowadzonej przez trenera Lepistoe oraz za wyniki i wygranie klubowego rankingu. Czy nie masz obaw związanych z takim gwałtownym przeskokiem z kadry C do A i trenowaniem z tak uznanymi zawodnikami, jak Adam Małysz i Kamil Stoch?

- Dziękuję za gratulacje, a co do mojego powołania do kadry A, to nie mam obaw, wszak będę blisko mojego dotychczasowego trenera Adama Celeja. Gdyby szło coś nie tak, zawsze istnieje możliwość konsultacji, korekty treningów. Teraz będzie ściślejsza współpraca miedzy kadrą A i B.

- Czy już wiesz, gdzie będziesz startował w nowym sezonie?

- Projekt kalendarza startów do zawodników rozesłał trener Kruczek, ale jeszcze nie podjęto decyzji, kto i gdzie będzie startował. Takie ustalenia zapadną po obozach i zgrupowaniach.

- Twoje powołanie do kadry A to spory przeskok, który wiąże się też ze zmianą dotychczasowego trybu życia. Jak Ty to widzisz, jak na to zapatrują się Twoi rodzice?

- Z pewnością pojawią się problemy związane z koniecznością nadrobienia zaległości szkolnych, wynikające z dłuższych nieobecności. Mam nadzieję, że pomogą mi w tym nauczyciele i koledzy. A jak już będę w kraju, to jeszcze więcej czasu będę musiał poświęcać na naukę.

- Czy w związku z tym nie myślisz o zmianie profilu szkoły i przejściu do szkoły sportowej?

- Absolutnie nie. Jestem uczniem Gimnazjum przy Zespole Szkół Ogólnokształcących i moim celem jest dostanie się do liceum do klasy o profilu matematyczno-geograficznym.

- Pogodzenie sportu i nauki to poważne wyzwanie.

- Z pewnością tak, ale ja na razie nie chcę rezygnować z dobrego wykształcenia. Kariera zawodnicza to ryzykowna sprawa, zawsze może przytrafić się poważna kontuzja, może coś się nie udać. Zawód sportowca to nęcąca perspektywa, jednak trzeba mieć alternatywę na wypadek jakiegoś niepowodzenia.

- Zdobyłeś medale na olimpiadzie młodzieży, nieoficjalnych mistrzostwach świata dzieci, wygrałeś FIS Cup w Zakopanem. Udanie startowałeś w mistrzostwach świata juniorów i w końcu zadebiutowałeś w drużynowym Pucharze Świata w Lahti. Które z tych wydarzeń sportowych cenisz sobie najwyżej.

- Bezwzględnie debiut w Pucharze Świat w Lahti. I wcale nie chodzi tu o ten szum medialny, jaki z tego powodu powstał. Taki start to z jednej strony szczególne wyróżnienie, z drugiej kolosalne doświadczenie, potwierdzenie drogi, jaką się dotychczas kroczyło. (ZK), "Dziennik Polski" 2007-05-29




Autor: ea