Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Gubałówka krzyczy: nie!

Treść

Stworzenie Parku Kulturowego w Zakopanem skutkuje licznymi protestami mieszkańców. Nie zgadzają się na to, by stać się ofiarą nieudolnie prowadzonej przez władze miasta walki z deweloperami. Teraz krzyk podniosła Gubałówka.



Uchwała o powołaniu istnienia Parku Kulturowego Kotliny Zakopiańskiej, podjęta w zeszłym roku przez radnych poprzedniej kadencji, miała być skutecznym remedium w walce z deweloperami. W ten sposób radni na wniosek burmistrza Piotra Bąka chcieli m.in. ograniczyć nadmierną zabudowę miasta osiedlami i budynkami wielkogabarytowymi. Co bardziej przewidujący ostrzegali jednak przed wylaniem dziecka z kąpielą: Park Kulturowy uderzy rykoszetem w mieszkańców, którzy nie będą mogli budować nowych, a nawet remontować istniejących obiektów.

- Zwrócili się do mnie mieszkańcy Gubałówki z prośbą, abym poinformował burmistrza i radę, że właśnie składają protest przeciwko parkowi kulturowemu do wojewody i wszędzie gdzie się tylko da. Są oburzeni, że uchwałę o objęciu Zakopanego Parkiem Kulturowym podjęto bez konsultacji społecznych. Nie zgadzają się, by ich nieruchomości znalazły się w obrębie parku. Uważają również, że władze miasta, które nie radzą sobie z poczynaniami deweloperów, wprowadzając zapis o parku skrzywdzili wszystkich mieszkańców - wyjaśniał radny Leszek Dorula.

Władze miasta podkreślają, że uchwała o Parku Kulturowym, jako prawo lokalne, to wybór mniejszego zła. Ma ona obowiązywać do czasu stworzenia planu zagospodarowania przestrzennego miasta. - Opracowanie planu potrwa do czterech lat. Przez ten czas trzeba chronić Parkiem Kulturowym nasze tereny zielone, takie jak Lipki, pod Reglami czy Gubałówka, żeby nie zostały całkowicie zabetonowane - podsumował burmistrz Janusz Majcher.

(RAV)

Autor: ea