Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Nadążyć za potrzebami

Treść

Dziesięciokrotnie wzrosło zapotrzebowanie na pomoc kuchni Brata Alberta dla zakopiańskiej społeczności. Gdy wiekowy dom przy ul. Nowotarskiej zaczął pękać w szwach, proboszcz parafii Najświętszej Rodziny, ks. Stanisław Olszówka podjął decyzję o rozbudowie obiektu. - W maju przyszłego roku minie piętnaście lat naszej działalności - wyjaśnia ks. dziekan Stanisław Olszówka. - Dokładnie 12 maja 1992 roku w starym domku uruchomiliśmy stołówkę dla potrzebujących. Korzystało z niej początkowo 15-16 rodzin. Uruchomienie w tym czasie jadłodajni dla potrzebujących, nieradzących sobie z losem i przemianami systemowymi mieszkańców, wielu parafian uważało za niepotrzebne. Nie obyło się bez protestów. Jednak z czasem obie strony - i bogaci, i biedni - przyjęły do wiadomości, że w każdej społeczności są potrzebujący. Obecnie liczba korzystających z pomocy kuchni Brata Alberta oscyluje wokół stałej liczby 160 osób. - Były rekordowe lata, gdy mieliśmy nawet dwustu potrzebujących. To się waha. W lecie liczba zgłaszających się jest mniejsza. Oni starają się być zaradni. Chwytają się prac sezonowych, budowlanych. Gdy przychodzi większa bieda - wracają do naszej kuchni - wyjaśnia ks. Stanisław Olszówka. Część korzystających z pomocy placówki to osoby samotne, starsze. Inni mają na utrzymaniu wielodzietne rodziny. Nawet jeśli mają pracę, to nie zawsze wynagrodzenie pozwala na utrzymanie kilkorga dzieci. Z myślą o tych rodzinach oprócz kuchni Brata Alberta działa też świetlica dla dzieci. Mogą tu spędzać wolny czas, odrobić lekcje, pobawić się i pouczyć. Ksiądz, pytany o planowane koszta prac remontowych, macha tylko ręką. - To stary budynek, ciągle coś wypada. Podsumujemy całość, jak się skończy remont. Ale to bardzo duży wydatek. Bogu dzięki, pogoda jest sprzyjająca i prace idą szybko - mówi ks. Stanisław Olszówka. Dziękuje dotychczasowym ofiarodawcom podczas mszy świętych. Marzeniem jest, by podstawowe prace zakończyć na wiosnę 2007 roku. Wtedy kolejne piętnastolecie działalności kuchnia rozpoczęłaby już w nowych murach. Tego z całego serca życzymy. O postępach prac będziemy pisać na bieżąco. (RAV), "Dziennik Polski" 2006-12-01 Fot. Rafał Gratkowski

Autor: ea