Rząd daje zielone światło
Treść
Rząd chce dać zielone światło modernizacji kolejki linowej na Kasprowy Wierch Fot. Michał M. Kowalski
Rząd chce dać zielone światło modernizacji kolejki linowej na Kasprowy Wierch. Ekolodzy ostrzegają, że będzie to równoznaczne ze złamaniem unijnego prawa dotyczącego cennych przyrodniczo terenów objętych siecią "Natura 2000". Kto ma rację? Jak się okazuje, prawo unijne tego nie precyzuje.
- Kazimierz Marcinkiewicz zrobi wszystko, by inwestycja Polskich Kolei Linowych w Tatrzańskim Parku Narodowym rozpoczęła się już w maju. W grudniu przebudowaną kolejkę będzie mógł otworzyć prezydent Kaczyński - przekonywał w piątek Jacek Tarnowski, szef gabinetu politycznego prezesa Rady Ministrów, który gościł w Zakopanem z okazji 70-lecia PKL. - Przecież w Alpach są jeszcze większe kolejki linowe. Co z tego, że Tatry są dużo mniejsze?
- Polska racja stanu wymaga, by powiększać infrastrukturę narciarską w Tatrach. Tymczasem toczy się dyskusja, czy można to robić ze względu na środowisko. Przecież to tylko opóźnia inwestycję - wtórował mu Krzysztof Tchórzewski, zastępca przewodniczącego sejmowej Komisji Infrastruktury.
Poważnie zaniepokojeni tymi słowami są ekolodzy i dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego Paweł Skawiński. Ich zdaniem przed modernizacją kolejki konieczny jest szczegółowy raport oddziaływania inwestycji na środowisko. Między innymi dlatego, że Tatry są cennym przyrodniczo terenem objętym siecią "Natura 2000". "Zielone światło" dla inwestycji PKL może być potraktowane jak łamanie unijnego prawa, a wówczas Komisja Europejska zatrzyma modernizację i nałoży na Polskę dużą karę.
- Czy Komisja Europejska wstrzyma inwestycję? Tego nie potrafię powiedzieć - przyznał w piątek Jacek Tarnowski. - Powtarzam tylko w imieniu premiera, że zrobimy wszystko, by budowa rozpoczęła się bez zbędnej zwłoki.
Jak się okazuje, przepisy unijne zostawiają państwom członkowskim wiele swobody. W Artykule 6 Dyrektywy Rady 92/43/EWG z dnia 21 maja 1992 roku w sprawie ochrony siedlisk naturalnych oraz dzikiej fauny i flory czytamy:
"Każdy plan lub przedsięwzięcie, które nie jest bezpośrednio związane lub konieczne do zagospodarowania obiektu, ale które może na nie w istotny sposób oddziaływać, zarówno oddzielnie, jak i w połączeniu z innymi planami lub przedsięwzięciami, będzie podlegać odpowiedniej ocenie jego skutków dla danego obiektu z punktu widzenia założeń jego ochrony. W świetle wniosków wynikających z tej oceny oraz z zastrzeżeniem postanowień ust. 4, kompetentne władze krajowe będą wyrażać zgodę na ten plan lub przedsięwzięcie po upewnieniu się, że nie będzie on wpływać bezpośrednio na dany obiekt oraz, jeśli to stosowne, po uzyskaniu opinii ogółu ludności".
O tym, czy szczegółowy raport oddziaływania na środowisko i opinia społeczeństwa jest konieczna, decydują więc "kompetentne władze krajowe". Wojewoda, sprawujący nadzór nad siecią Natura 2000 na terenie województwa małopolskiego uznał, że w przypadku modernizacji kolejki na Kasprowy Wierch wystarczy decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach dla inwestycji. W tej sprawie powinien się jeszcze wypowiedzieć minister środowiska, który sprawuje nadzór nad całą siecią w Polsce. Paweł Skawiński zapowiedział już powiadomienie go o tym, że jego zdaniem raport powinien zostać wykonany. Z pewnością głos w dyskusji zabierze jeszcze powiadomiona przez ekologów Komisja Europejska, która zastrzega sobie prawo kontroli nad siecią Natura 2000 w państwach członkowskich. Zapewne dopiero wówczas przekonamy się, czy urzędnicy postępowali zgodnie z prawem, czy też działali na rzecz "kolejkowego lobby". (KOV)
żródło: "Dziennik Polski" 2006-04-04
Autor: mj